Nie jest to duże muzeum (spodziewałam się w sumie czegoś o bardziej imponujących rozmiarach,; w planach jest przeniesienie do większego budynku), ale przyjemne. Nie posiada stałej ekspozycji, gdyż nie ma to przestrzeni, ale są ciekawe wystawy czasowe. I sklep, i bar na dole :) Chciałam kupić sobie słynny pognieciony ceramiczny kubek imitujący plastikową jednorazówkę, ale akurat nie było na stanie. Może następnym razem.
Przed wejściem leży głowa. Twórcza głowa, jak widać na odwrocie. Eduardo Paolozzi, szkocki rzeźbiarz, jedna z czołowych przedstawicieli brytyjskiego popartu, pozostawił ją tu w 1989 r, kiedy otwarto Muzeum.
Pierwsza wystawa, którą zobaczyliśmy, związana jest oczywiście z Olimpiadą i Paraolimpiadą, to DESIGNED TO WIN (26.VII- 18.XI).


Ta wystawa nie zainteresowała mnie tak bardzo, więc tylko rzuciłam okiem. Prezentuje różne modele ubrań, butów i sprzętów sportowych. Rowery okazały się dla mnie najciekawszym działem. Niektóre są naprawdę oryginalne.
Druga wystawa, która zrobiona jest z dużym rozmachem, to DIGITAL CRYSTAL: Svarovski at the Design Muzeum (5.IX- 13.I).
Tej wystawy również nie zgłębiłam zbyt dokładnie, ponieważ byliśmy już w okolicach zamknięcia, nie wszytko działało, i nie wczytywałam się w opisy. Muszę iść tam raz jeszcze. Ekspozycja wydaję się być zrobiona bardzo starannie i "na bogato", mnóstwo kryształów wtopionych w różne instalacje robi wrażanie, ale - zgodziliśmy się z Adamem - to wszystko byłoby bardziej przekonywujące, gdybyśmy oglądali w muzeum sztuki, a nie designu. Trochę to było niespójne pod tym względem. Większość prezentowanych przedmiotów nie ma żadnego praktycznego zastosowania; więcej tu koncepcji albo poszukiwania piękna.
Yves Behar zaprojektował "Amplify" - lampiony z kryształem w środku. Światło przechodzi przez kryształ który rozprasza światło i maluje wzory na ściankach lampionu. Te przedmioty są naprawdę piękne. Zrobiły na mnie wrażenie.
Ron Arad stworzył "Lolitę": konstrukcję mającą postać żyrandola, składającego się z ponad 2000 kryształów i 1000 ledowych żaróweczek. Lolita to wielka interaktywna tablica o kształcie spirali. Prezentuje migające przesuwające się napisy, które można wysłać Lolicie przez sms lub Twitter. Miłe... tylko ciężko mi zrozumieć- czy forma nie przewyższa treści...?
Jednakże jestem zafascynowana innymi tworami fantazji Rona.Warto wyszperać w internecie.
Philippe Malouin zaprojektował "Blur"
Małe instalacje, składające się z centralnego punktu, to którego przymocowane są cztery nicie z kryształami. Linki są w permanentnym ruchu- bardzo szybko kręcą się wokół osi. Kiedy zapatrzymy się na obrazek, zobaczymy okrągłe wzorzyste kompozycje. Ciekawy pomysł, lecz kolejny bardziej artystyczny niż praktyczny.
To co pokazałam, to oczywiście tylko część. Myślę, że warto zobaczyć całość, pomysły są inspirujące i ciekawe, nie raz po prostu piękne. Myślę, że sama wybiorę się tam jeszcze raz, z większym zapasem czasu.







jest piękne :)
OdpowiedzUsuń