niedziela, 7 października 2012

English Day No. 48. O moim życiu tu i teraz- wreszcie zdjęcia!

Wywołane mam 6 klisz, więc mogę uchylić rąbka i pokazać troszkę mojego świata.

i love sushi snacks


moje łóżeczko i mój kwiatek :)

pingpongowe double z Liu-Winem i przypadkowo przechodzącym panem biznesmenem

Sai

koreańskie barbecue z Adamem

Guillaume, uczy mnie francuskiego i chodzimy na salsę

Win Lui

anonimowy przeciwnik ;)

Sławek i ipad

pani w sklepie

Blue London

Stefano

Southbank

Embankment Cafe

chief

chłopcy z Fabryki

park pod moim domem, mamy tęczę!

Boogi w naszym livingroomie, ogrywa mnie bezlitośnie w bilarda

urodziny Nury

Djulo się dobrze bawi na urodzinach:)

my też! :)

German Zwanik i jego prace, w pokoiku w fabryce

David Saunders pięknie gra nad Tamizą

moja stacja metra

Dane'a poznaliśmy w pubie. Nie wierzył, że jestem kobietą i piję Guinessa.

Maryleen, moja holenderska współlkatorka

Oni pomogli mi znaleźć pub, którego szukałam :)

londyńskie dziewczęta

radość, muzyka, miłość

MORE LONDON

londyńskie niebo pełne jest samolotów....

Lustro nad schodami w naszym domu. Codziennie rano widzę je, idąc o 7 do pracy :)


no, to tak kilka co ciekawszych zdjęć.. :)
o moim życiu tu i teraz, i tylko o tym.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz